Pieniądze, pieniądze, pieniądze… To bardzo częste pytanie pojawiające się na transmisjach największych streamerów w Polsce. Najlepsi światowi streamerzy mogą pozwolić sobie na zarobki często kilkukrotnie przekraczające średnie płace w danym kraju. Źródeł finansów dla twórcy jest wiele, ale tym najbardziej podstawowym są subskrypcje i donacje. Gdy już dany streamer zyska odpowiednią popularność czekają na niego kontrakty ze sponsorami producentu sprzętu gamingowego, platformami esportowymi, twórcami gier komputerowych,  a także firmami, które od jakiegoś czasu inwestują w sporty elektroniczne.

Zaczynając od subskrypcji – czym ona właściwie jest i jak zarabia na niej streamer?

Subskrypcja to bezpośrednie wspieranie ulubionego streamera. Musi on najpierw zawrzeć kontrakt partnerski z Twitch.tv na ustalonych indywidualnie zasadach (między innymi średni czas transmisji w miesiącu). Jedna subskrypcja kosztuje miesięcznie $4,99 (czyli średnio 20 zł) i połowa z tego trafia na konto streamera. Dla widza oznacza to możliwość posługiwania się dodatkowymi emotikonami na czacie, udział w dodatkowych konkursach czy turniejach organizowanych przez twórcę. Polska czołówka streamerów posiada mniej więcej od 150 do 300, wyjątkiem może być izak, który posiada subskrybentów liczonych w tysiącach.

Zatem licząc średnio przy 200 subskrybentach polski streamer zarabia 2000 złotych.

Reklamy – czyli nie tak kolorowo jak się wydaje.

Teoretycznie $3,5 (14 zł) za 1000 wyświetleń reklamy brzmi całkiem dobrze biorąc pod uwagę, że polscy streamerzy potrafią przyciągnąć tysiące widzów przed ekrany monitorów. Niestety realia bywają inne, bo ponad 70% widzów posiada zainstalowany program do blokowania reklam (AdBlock, uBlock) przez co na konto twórcy trafiają ułamki tego co tak naprawdę powinien zainkasować.

Donacje – raj dla streamera?

O donacje można byłoby pisać godzinami. Poprzez szybki system płatności można bezpośrednio wesprzeć streamera, przez co na jego konto trafia praktycznie pełna kwota (minus mały % za opłatę obsługi systemu). Ile można na datkach od fanów zarobić miesięcznie? Oscylacje są różne – od kilkuset złotych do kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Kontrakty sponsorskie z firmami 

Na takie umowy mogą sobie pozwolić tylko najpopularniejsi streamerzy. Chyba najczęstszym wsparciem jest dla nich jest G2A. Za wyświetlanie bannera na samym streamie otrzymują umówioną kwotę, a dodatkowo za każdy zakup gry w tym serwisie z podaniem kodu zniżkowego otrzymują procent transakcji. Streamerów wspierają firmy produkujące sprzęt komputerowy (m.in: BenQ, Razer, SteelSeries, ROCCAT, HyperX), firmy sprzedające go, a także działalności, które dopiero zaczęły interesować się sportami elektronicznymi i widzą w nim potencjał tak jak chociażby Sprite, który współpracuje z Piotrem “izakiem” Skowyrskim.

Podsumowując

Mamy w Polsce kilku streamerów, którzy w zupełności poświęcają się tylko temu (nie licząc tego, że prowadzą swoje kanały na YouTube czy grają w profesjonalnych organizacjach). Osoba, która poświęca powiedzmy kilka godzin dziennie na streaming, zbierając przed monitory kilka tysięcy widzów może zarobić dużo więcej niż średnia krajowa.

Komentarze:

    1. A co tam się ich czepiać, ile to w Polsce mamy firm, które tego nie robią (patrz ostatnie awantury z Uberem)…

    2. Jak nie mają firmy to pewnie nie, ale jak ktoś ma działalność i streamowanie jest źródłem dochodu to na pewno odprowadza.

  1. Jak się odprowadza podatki od streamowania?jak to się podlicza w całość donejty/subskrypcje osobno?

    1. Izak dostaje na pewno wiecej za kazda subskrypcje. Tajemnica poliszynela jest fakt ze wieksi streamerzy moga negocjowac podzial subskrypcji. NIe chce mi sie wierzyc ze badz co badz najpopualrniejszy polski streamer nie wynegocjowal sobie lepszego bonusu

Skomentuj, nie wstydź się, nie musisz się rejestrować! :)

* Pola obowiązkowe.
** Komentarz zostanie dodany po akceptacji moderacji.