Badanie rynku live streamingu 2020 już dostępne, pobierz teraz!

Streaming i podatki

W chwili pisania tego tekstu na Twitch-u online jest 4.677.286 użytkowników, którzy oglądają 167.118 nadających twórców. Liczby mówią same za siebie: coś, co jeszcze kilkanaście lat temu nie istniało, teraz zajmuje bardzo istotne miejsce w naszej kulturze, a content creator oraz streamer stały się zawodami takimi samymi jak aktor, modelka czy lekarz. Taka „praca marzeń” stała się celem wielu. Niewielu jednak wie, że – tak jak przy każdej pracy i uzyskiwanej pensji – dochód trzeba opodatkować. Tylko jak? Wszystko zależy od tego, z jakiego tytułu twórca uzyskuje środki.

Czym są „donejty”?

Podstawowym pytaniem, nad którym trzeba się zastanowić, jest to, czym tak naprawdę są popularne „donejty”? Nazwa jest myląca zarówno dla fanów, jak i twórców, bo sugeruje darowiznę (ang. donate). Nie zawsze jednak jest to darowizna. Czasami może być to np. prowizja od sprzedaży treści cyfrowych. Żeby ustalić, z jaką podstawą przekazania pieniędzy twórca ma do czynienia, należy zapoznać się z regulaminem serwisu, przez który dokonywane są wpłaty, oraz z okolicznościami towarzyszącymi przekazaniu. Jeśli go nie ma – trzeba ustalić to na podstawie okoliczności, które towarzyszą przekazaniu środków.

Przykładowo, Twitch Bits to treści cyfrowe, które użytkownicy wykorzystują („zużywają”) wewnątrz platformy Twitch. Za każdego wykorzystanego („zużytego”) Bit-sa streamer otrzymuje określoną prowizję. Taki „donejt” nie będzie darowizną, lecz prowizją. Ale jeśli podczas live stream-u fan skontaktuje się z twórcą i przekaże na jego rachunek bankowy określoną kwotę (np.) na nowy sprzęt, to będzie to darowizna.

Oczywiście, nie można opisać wszystkich przykładów. Sam Twitch udostępnia bowiem kilka różnych form zarabiania w „pracy marzeń”, a jest przecież tylko jedną z wielu platform, które pozwalają twórcom na zarabianie. Każdy przypadek należy zatem sprawdzić osobno.

Pozostaje zatem odpowiedzieć na pytanie: ile za „donejty” chce fiskus? To zależy!

Podatek od darowizn

Jeśli „donejt” to darowizna od lojalnego fana, to wysokość podatku zależy od dwóch rzeczy:

  1. kim jest darczyńca?
  2. jaką przekazano kwotę jednorazowo lub w ciągu pięciu lat (od tej samej osoby!)?

Czemu jest ważne to, kim jest darczyńca? Bo inny podatek będzie w przypadku, w którym fanem jest nasza mama (która zawsze jest fanem numer 1!), a inny, gdy fanem jest obca osoba. Ustawa o podatku od spadku i darowizn określa to mianem „grup podatkowych”. Do grupy pierwszej zaliczane są najbliższe osoby (małżonek_ka, zstępni, wstępni, pasierb, zięć, synowa, rodzeństwo, ojczym, macocha i teściowie), do drugiej dalsi krewni (zstępni rodzeństwa, rodzeństwo rodziców, zstępni i małżonkowie pasierbów, małżonkowie rodzeństwa i rodzeństwo małżonków, małżonkowie rodzeństwa małżonków, małżonkowie innych zstępnych), a do trzeciej – wszyscy inni.

Dwie pierwsze grupy z oczywistych względów nie interesują twórców. Jak wygląda zatem podatek przy darowiznach w trzeciej grupie? Do kwoty 4.902 PLN przekazanej od jednego fana (jednorazowo lub w ciągu pięciu lat) nie ma w ogóle podatku. Oznacza to, że do tej kwoty nie trzeba martwić się fiskusem. Co jeśli jeden darczyńca przekaże twórcy większą kwotę? Jeśli kwota darowizny wyniesie nie więcej niż 10.278 PLN twórca powinien zapłacić 12% podatku. Jeśli darowizna będzie jeszcze większa – zapłaci 1.233,40 PLN i 16% od nadwyżki ponad kwotę 10.278 PLN. Darowizna jest jeszcze większa? Wspaniale! Zła informacja jest jednak taka, że podatek też wzrośnie: powyżej 20.556 PLN twórca zapłaci 2877,90 PLN oraz 20% od nadwyżki ponad 20.556 PLN. W tym miejscu progi się kończą.

Jak zgłosić darowiznę? Trzeba przygotować formularz SD-Z2 i przesłać go do swojego urzędu skarbowego.

Podatek dochodowy (osoby fizyczne)

Jeśli „donejt” nie jest darowizną, to najpewniej będzie on działalnością wykonywaną osobiście (np. prowizja od sprzedaży treści cyfrowych), aczkolwiek zdarzyć się może, że będziemy mówili o przychodach z tytułu umów najmu, dzierżawy oraz umów o podobnym charakterze. To, która z opcji będzie miała zastosowanie, zależy od treści umowy, którą twórca zawrze z platformą oraz od okoliczności towarzyszących.

Jeśli jest to umowa związana z działalnością wykonywaną osobiście – należy rozliczyć się według tzw. skali podatkowej przewidzianej w ustawie o podatku dowodowym od osób fizycznych. Jest to bardzo podobne do podatku naliczanego przy darowiznach, jednak tutaj progi są znacznie wyższe. Dodatkowo, wchodzą nam jeszcze kwoty pomniejszające podatek. W uproszczeniu jednak można przyjąć, że do kwoty przychodu wynoszącej 85.528 PLN podatek wyniesie 17%, zaś powyżej tej kwoty – 32%.

Jeśli jest to umowa najmu, dzierżawy lub umowa o podobnym charakterze – można rozliczyć się zgodnie z ustawą o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Tu, podobnie jak w obu opisanych wyżej przypadkach, fiskus także stosuje progi. Do kwoty 100.000 PLN podatek wynosi 8,5%, zaś od nadwyżki ponad tę kwotę – 12%. W tym przypadku nie ma jednak przewidzianych kwot pomniejszających podatek.

Podsumowanie

Zarobki streamerów oraz innych twórców – czy to tworzących na Twitch-u, YouTube (na żywo i nie) czy na innych, mniejszych platformach – zależą nie tylko od osobistego starania i zaangażowania, ale też od tego, w jaki sposób ich pracę zakwalifikuje się podatkowo. Nietrudno zauważyć, że osiąganie przychodów z robienia „tego samego” – live streamu ulubionej gry, reaction na film znajomego czy zwykłego czatu z fanami – może być opodatkowane inaczej. Dlatego tak ważne jest, żeby czytać umowy z platformami oraz dostosowywać swoją pracę do usług, które są przez nie dostarczane. Pozwala to nie tylko na optymalizację w płaceniu podatków (czyli większe zarobki!), ale przede wszystkim uniknięcie problemów z urzędem skarbowym.

A jak jest na Twitch-u? Trzeba pogodzić się z tym, że – co do zasady – nie ma tam darowizn, a cały uzyskiwany dochód trzeba opodatkować. Sam Twitch także zastrzega sobie potrącanie podatku u źródła traktując uzyskiwane za pośrednictwem tej platformy środki jako dochód

PhD Wojciech Piwowarczyk, radca prawny
w.piwowarczyk@zrogowski.pl